Zmiany dot. pracowników delegowanych
Rynek pracy

Zmiany dot. pracowników delegowanych

23 Lis 2017

Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej rozpoczęły się fale emigracji zarobkowej

Wiele firm rozpoczęło działalność w pośrednictwie pracy znajdując zagraniczne zatrudnienie polskim specjalistom z wielu różnych branż. Pracownik w Polsce podpisywał umowę zgodną z krajowymi przepisami prawa pracy (podatki dochodowe, ubezpieczenie społeczne itp. były odprowadzane w Polsce) natomiast samo wynagrodzenie otrzymywał już wg wyższych, europejskich standardów. Taka forma zatrudnienia okazała się na tyle atrakcyjna, że liczba osób chętnych do wyjazdu stale rosła.

Według danych opublikowanych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej liczba osób wysłanych za granicę przez agencje zatrudnienia w roku 2004 wynosiła 52,3 tysiąca osób, a w roku 2016 już 148,6 tysięcy. Na europejskim rynku pracy polscy pracownicy delegowani stali się głównym zasobem wielu branż. Przykładowo w takich sektorach jak budownictwo, opieka, ogrodnictwo czy gastronomia polscy pracownicy cieszą się ogromną popularnością wśród pracodawców.

Kolizja przepisów

Dynamicznie rosnąca liczba pracowników delegowanych skłoniła Parlament Europejskim do rozpoczęcia prac nad nowymi dyrektywami regulującymi ten sektor gospodarczy. 16 kwietnia 2017 roku zostały przyjęto pierwsze zmiany w dyrektywach dotyczących pracowników delegowanych. Zasadniczym celem zmian było ujednolicenie przepisów prawa pracy obowiązujących na terenie UE. Dotychczas pracownik delegowany podlegał tylko przepisom państwa, w którym został zatrudniony. Oznacza to, że polski pracownik podpisując w Polsce umowę z agencją pracy o delegację do Francji, przebywając i pracując już w tym kraju podlegał wyłącznie przepisom polskim.

Jednym z punktów spornych nowych zasad jest zapis ograniczający czas, w którym pracownik może pracować w jednym kraju na określonym stanowisku. Początkowe zapisy mówiły o 12 miesiącach, jednak ostatecznie zapis dopuszcza delegowanie pracownika na 24 miesiące. Po tym okresie zarówno pracownika jak i pracodawcę będzie obowiązywało prawo pracy państwa przyjmującego, z wyjątkiem przepisów o nawiązywaniu i rozwiązywaniu umowy o pracę. Nie zwolni to jednak stron umowy z obowiązku przestrzegania polskich przepisów prawa pracy. Zdaniem ekspertów nastąpi kolizja wykluczających się wzajemnie przepisów.

Większe koszty zatrudnienia

Kolejna zmiana dotyczy płacy pracownika delegowanego. Dotychczas prawo mówiło, że pracodawca jest zobowiązany do płacy minimalnej właściwej dla państwa oddelegowania. Nowy zapis mówi, że jego wynagrodzenie musi być samej wysokości, co płaca pracownika miejscowego zatrudnionego na tym samym stanowisku. Dodatkowo w wynagrodzenie wliczane będą wszystkie pomijane dotąd dodatki takie jak dodatek za trudne warunki pracy lub dodatek wynikający z układów zbiorowych. Przegłosowana została również poprawka, zakładająca stosowanie do pracowników delegowanych wszystkich układów zbiorowych, a nie tylko uznanych za powszechnie obowiązujące. Gdyby nowe przepisy weszły w życie w tej formie to konkurowanie na zagranicznym ryku pracy stałoby się problematyczne dla tysięcy polskich firm. Każda z nich musiałaby borykać się z odnalezieniem, interpretacją i tłumaczeniem licznych układów zbiorowych występujących w danym kraju.

Nowe, wciąż dyskutowane zapisy byłyby bardzo niekorzystne dla Polski. Zdaniem wielu ekspertów, jeżeli radykalne propozycje Francji i Niemiec wejdą w życie to będzie miało katastrofalne skutki dla polskich pracowników delegowanych i zatrudniających ich firm.