Pani Krystyna z Sosnowca pracowała „na czarno”, jako opiekunka, do momentu, w którym praca zaczęła przynosić wiele kosztownych niespodzianek. Wówczas zdecydowała się na skorzystanie z oferty Work Express i po niespełna miesiącu ponownie wyjechała do Niemiec, tym razem z ubezpieczeniem, pełnymi świadczeniami oraz opieką naszej firmy
Pani Krystyna po powrocie do Polski zamierzała ponownie skorzystać z usług Work Express. Tak się jednak nie stało. „Byłam zdecydowana na kolejny wyjazd, kiedy znajoma zaproponowała mi inną ofertę. Powiedziała, że zarobię jeszcze więcej, bo firma ta płaci blisko 1300 Euro „na rękę”. No i pojechałam…” Na kłopoty z agencją pracy Pani Krystyna nie musiała długo czekać. „Gdy przyjechałam na miejsce nikt mnie nie odebrał! Dobrze, że znałam adres rodziny, bo w biurze firmy, w której zostałam zatrudniona, nikt nie odbierał telefonu. Dojechałam taksówką, za którą musiałam zapłacić z własnej kieszeni. Gdy w końcu dotarłam na miejsce, dowiedziałam się, że nie mam własnego pokoju i muszę mieszkać w saloniku dziennym. Koordynator, do którego udało mi się dodzwonić dopiero po 4 dniach pobytu, powiedział, że nie ma wpływu na warunki mieszkaniowe rodzin”. Brak wsparcia ze strony koordynatorów w takich sytuacjach jest niestety bardzo częsty, wiele firm interesuje się zatrudnionym pracownikiem jedynie do momentu wyjazdu, później musi on radzić sobie sam.
Rozczarowanie pojawia się z wynagrodzeniem
Największe rozczarowanie pojawiło się z pierwszym wynagrodzeniem. Pani Krystyna wspomina „Rozpłakałam się! Miałam zarobić 1300 Euro a dostałam 776 Euro! Zadzwoniłam do firmy a oni mi powiedzieli, że na umowie widnieje kwota brutto a nie netto, i widocznie nie przeczytałam dokładnie umowy”. Niestety, większość firm posługuje się kwotą brutto. Po odjęciu podatku dochodowego oraz składki na ubezpieczenia społeczne pozostaje wynagrodzenie netto, czyli pieniądze, które wpływają na konto pracownika. „Powiedziałam im, że skoro jest to kwota brutto, to i tak powinnam dostać więcej! A oni stwierdzili, że sumę wynagrodzenia obliczają z najniższej pensji krajowej i wcale nie liczą kursu Euro po średnim kursie NBP. Postanowiłam wypowiedzieć im umowę! No, ale okazało się, że mam miesięczny okres wypowiedzenia i w rezultacie kolejny miesiąc pracowałam za tak marne pieniądze.”
Znajdź „swoją” agencję
Po powrocie do Polski ponownie skorzystała z usług Work Express i do dzisiaj jest zadowolonym pracownikiem naszej agencji. „Teraz ponownie mam dobrą pracę dzięki „mojej” agencji – Work Express. Kiedy mam jakiekolwiek pytania, koordynator firmy jest zawsze do mojej dyspozycji, wiem, jaką kwotę zobaczę na swoim koncie, mam umowę o pracę, a gdy ponownie wyjeżdżam, nie muszę wypełniać kolejnych papierków. Kwotę wynagrodzenia przeliczają mi na podstawie średniego kursu NBP oraz średniej krajowej pensji. Płacą wysoką sumę delegacji i oczywiście wszystkie świadczenia, w tym składkę na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i zdrowotne oraz zaliczkę na podatek. Okres wypowiedzenia umowy to jeden tydzień. No, ale z tego nie mam absolutnie zamiaru skorzystać” – śmieje się Pani Krystyna. Brak rzetelnej informacji oraz nadużycia ze strony nieuczciwych agencji pracy będą się zdarzać, dopóki potencjalni klienci takich firm nie będą starannie porównywać umów. To wcale nie zabiera dużo czasu. Wystarczy dokładnie przeczytać umowę i sprawdzić, czy figuruje na niej kwota brutto bądź netto a także, czy nie jest to umowa zlecenie, nie mówiąc już o działalności gospodarczej.

